Chmurno-szary, ponury nastrój filmu wydaje się rosnąć odwrotnie proporcjonalnie do jakości gry i poziomu scenariusza. Do połowy widz może głośno przyklasnąć grze Małgorzaty Hajewskiej, która nad wyraz realnie i poruszająco oddaje końcowe stadium raka, niestety postać tej aktorki umiera a wraz z nią nadzieja, że jest jeszcze czego się chwycić, za co złapać żeby pociągnąć ten film do dobrego poziomu. Niestety mogę więc polecić pierwszą połowę później już wszystko ma tendencję spadkową.
Sommeil
napisał(a) o 33 sceny z życia
Chmurno-szary, ponury nastrój filmu wydaje się rosnąć odwrotnie proporcjonalnie do jakości gry i poziomu scenariusza. Do połowy widz może głośno przyklasnąć grze Małgorzaty Hajewskiej, która nad wyraz realnie i poruszająco oddaje końcowe stadium raka, niestety postać tej aktorki umiera a wraz z nią nadzieja, że jest jeszcze czego się chwycić, za co złapać żeby pociągnąć ten film do dobrego poziomu. Niestety mogę więc polecić pierwszą połowę później już wszystko ma tendencję spadkową.
Zaloguj się aby skomentować lub połącz przez Dołącz przez Facebook